piątek, 16 września 2011

przyjebani gruzem




"nie ma życia bez życia" to fragment cytatu, który w całości brzmi: "wszystko nie ma sensu, nie ma życia bez życia, nie ma picia bez picia" i wygląda jak każda inna pierdoła wypowiedziana po pijaku, zresztą dokładnie tym jest, ale oprócz tego jest jeszcze smutny, prawdziwy i pasujący do mojego życia. mojego życia bez życia. mam okres, idzie jesień i fajnie tak sobie popierdolić smuty, choćby z tych dwóch powodów, o ile tak naprawdę masz średnią 5.0, dumnych rodziców i żadnych problemów. tak tylko, pierdolisz, żeby pierdolić. żeby innym nie było przykro. a nie dlatego, że siedzisz jak przyjebany gruzem codziennie do 3:30, w przypływach kreatywności oglądasz "chirurgów", idziesz spać, a potem cały dzień nie żyjesz. codziennie od początku września. mieszkam na stancji z dzikuską, przecieka nam wanna, ale nawet to nas do siebie nie zbliża. jestem małym biedakiem, co też niczego nie ułatwia. i nie umiem matmy.

nie ma życia bez życia, ale to nie może trwać długo. wszystko minie, just keep calm and carry on.

8 kilo waty:

  1. nawet jak ktoś ma 5,0 i dumnych rodziców, to nie znaczy że nie ma problemów. tak naprawdę gówno wiemy o życiu innych ludzi, może się wydawać ze wszystko u nich spoko, nie mają się czym martwic, możemy im zazdrościć ale co wiemy o nich? tak naprawdę nic. może właśnie te osoby skrywają wszystkie swoje problemy w sobie, może się wygadują tylko jednej zaufanej osobie i robią dobrą minę, udają że wszystko ok?

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  2. bez sensu, przecież nie postawiłam znaku "=" pomiędzy 5.0 i dumnymi rodzicami a brakiem problemów (bo "i" jest chyba bardziej jak "+")

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  3. monka, przecież ty mówisz o monce...

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  4. pierrrrdolisz, poważnie pierdolisz, chyba chciałabyś mieć problemy a tak naprawde ich nie masz i wszędzie sie ich doszukujesz, ogarnij sie

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  5. przerzucaj gruz, to pomaga, nie myśl o niczym innym - myśl który odpadek, śmieć podjąć i odrzucić, napawaj się duchotą, smakuj pot, ocieraj skronie i myśl sobie, że tylko niebo gwiaździste jest nad tobą - gdy zamiast krwi w tętnicach pulsuje ci ogień - wszystko jest piękniejsze, mózg buzuje i choć kręci ci się w głowie, tak powinno być - zamiast siedzieć wśród rudych cegieł i cieknących wann, pozbieraj liście a potem spal je, kasztany zakop w ziemi i razem z nimi przechodź jesienno-wiosenną metamorfozę

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  6. jakaś ty biedna. liczysz na to ze ktos wtopi noz w twoje skisnięte maslo zeby tam cos znalezc?

    "phi na nic nie liczę"

    OdpowiedzUsuń na zawsze